wtorek, 9 października 2012

" Lolita "


Książka zaczyna się obiecująco: Na imię miała Lo, po prostu Lo, z samego rana, i metr czterdzieści w jednej skarpetce. W spodniach była Lolą. W szkole - Dolly. W rubrykach - Dolores. Lecz w moich ramionach była zawsze Lolitą.

Może jednak zacznę od samego początku czyli od przedstawienia. Książkę " Lolita " napisał Vladimir Nabokov w 1955 i od samego początku wywołała skandal który moim zdaniem w jakimś małym stopniu ciągnie się do dziś. Bo temat opisany w książce jest co najmniej dziwny, nawet w XXI gdzie mało co szokuje. Książka jest mocna to można wywnioskować od samego początku. Nie jest to tanie romansidło czy przerażający horror. Książka nie jest dla każdego i na pewno nie każdemu się podoba. Głównego bohatera Humberta Humberta poznajemy gdy siedzi w więzieniu i opisuje swoją największą miłość czyli tytułową bohaterkę Lolite. Pewnie nie którzy z was pomyśleli teraz o tym że jest to kolejny romans ? Nic bardziej mylnego. Owszem jest tu romans, czterdziestoletniego mężczyzny z dwunastolatką ! Zdziwieni ? Właśnie cała książka jest zapiskiem myśli Humberta. Nie są one poskładane chronologicznie, są to myśli szaleńca. Książka jest bezpośrednia i starannie napisana. Ktoś by pomyślał że książka jest wulgarna i nieprzyzwoita. Nic bardziej mylnego ! Jest ona napisana prawdziwie. W " Lolicie " prawie nic nie jest powiedziane wprost i to stanowi o jej niesamowitym potencjale dla wymagającego czytelnika.  Humbert sam nie zdawał sobie sprawy jakie wyrządza Lolicie krzywdy to my czytelnicy widzimy i nam autor zostawia pole do osądzenia. Nie raz zastanawiałam sie jaki  naprawdę jest Humbert bo w nie których momentach zachowywał sie bardzo brutalnie a następnych scenach jak skrzywdzone zwierzę które chcemy przytulić.
Jak się czyta " Lolitę " ? Książka mnie wciągnęła  ale radze dawkować ilość czytanych stron. Nabokov pisze językiem niewydumanym, a tyrady, w które wpada główny bohater, tak naprawdę ukazane zostaje jak Humbert przegrywa walkę o kontrolę nad własnym umysłem. Niewątpliwie historia wzrusza, ale daje też wiele do myślenia. Pozwala spojrzeć na miłość pod nieco innym kątem… Ciekawe, kto z nas pod jej wpływem zacznie szukać w swoim otoczeniu nimfetek – niewinnych dziewczynek o diabelskim spojrzeniu? Jedynym moim zastrzeżeniem są nie przetłumaczone wyrazy francuskie. Uczę się francuskiego więc nie miałam zbyt dużego problemu z ich przetłumaczeniem ale wiem że czytelnicy skarżą się na to.
Czy polecam przeczytanie " Lolity " ? Owszem bo malo książek jest napisanych takim językiem i takim stylem. jest to kawał genialnej prozy, rozdrapującej naturę człowieka i ukazującą jej mniej chwalebne zakamarki.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz