Siedząc teraz z kubkiem kawy przy biurku i patrząc w cały czas pusty post który powinien być zapełniony co raz to nowymi pomysłami na prowadzenie bloga nie wiem czym mam was zainteresować. Zastanawiam się nad blogiem modowym, myślę okej może to być ciekawe, ale zaraz, zaraz takich blogów jest już mnóstwo. Popijam łyk kawy i myślę dalej. Może coś o filmie napisać. Jednak po chwili rezygnuje bo ostatnio nie oglądałam zbyt wiele filmów. Myśląc dalej uświadamiam sobie że w moim życiu jest coś z czego nigdy nie zrezygnuje. Moją pasja jest czytanie książek. Czytam dużo, od książek dla młodzieży po książki dla dorosłych, krótkie, długie, romanse, dramaty. Dużo czytam romansów co wynika z tego że jestem niepoprawną romantyczką. Często zatracam się w tych romansach i marzę o tym aby spotkać takiego idealnego mężczyznę jaki został opisany w książce, chociaż po chwili zdaję sobie sprawdzę że autor specjalnie go idealizuje żebyśmy my kobiety, dziewczyny marzyły i wierzyły że spotkamy kiedyś kogoś takiego. Choć tak naprawdę nie ma kogoś tak idealnego. Dlatego ostatnio przerzuciłam się na dramaty. Jakiś czas temu czytałam autobiografie Alice Sebold " Szczęściara "która bardzo mnie pochłonęła. Nie jest to książka jakoś wybitnie napisana. Urzekło mnie w niej to że jest napisana prostym językiem i ukazanie jak bohaterka jest silna gdy wiele ludzi próbuje ją złamać. Nie każda dziewczyna wytrzymała by to co ona. Wytrwała do końca, nie złamała się, dlatego stała się dla mnie wzorem odwagi i nie cofania się przed niczym nawet gdy większość ludzi kładzie nam kłody pod nogi. Myślę że siła psychiczna w tym brutalnym świecie jest naszą największą bronią bo bez niej dużo nie zrobimy.
Po moim dość długim, ale mam nadzieje nie aż tak bardzo bezsensownym wywodzie odpowiem na pytanie GDYBYM PISAŁA BLOGA PISAŁABYM O ... książkach. O mojej pasji. Bo jak mówiła Szymborska
" Czytanie książek
to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła."
Z.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz